BACK

 

Dom Dziecka „Gromadka” w Nowej Rudzie, Polska

June 7, 2007
 

Dom Dziecka „Gromadka” w Nowej Rudzie, odwiedziłam w dzień Bożego Ciała  07.06.2007. Zawiozłam dzieciom produkty zakupione dzięki pomocy organizacji DIRECT HELP TO EASTERN EUROPE, Inc. A doszło do tego dzięki pani Elżbiecie, którą miałam przyjemność poznać podczas wizyty u mojej rodziny na Florydzie, właśnie ona zaproponowała mi pośrednictwo w pomocy polskim sierotom. Przed moim powrotem do domu, otrzymałam pieniądze za które miałam zakupić potrzebne artykuły. Mieszkam we Wrocławiu, ale postanowiłam pomóc dzieciakom z Nowej Rudy- miasta z którym jestem bardzo związana, tu chodziłam do średniej szkoły. Poza tym, jak się dowiedziałam, dzieci z Domów Dziecka w większych miastach otrzymują szybciej i większa pomoc, nie tylko ze względu na większą ilość sponsorów, ale i przez to że na jedno dziecko przypada większa suma pieniędzy. Chce, również wspomnieć o sytuacji Nowej Rudy, jest to śliczne miasteczko położone w górach Sowich, niestety miasteczko jest bardzo biedne, jeszcze dziesięć lat temu działała i dawała prace kilku tysiącom górników kopalnia węgla ”KWK- Nowa Ruda”. Niestety zakład został całkowicie zamknięty, ze względu na nieopłacalność, ludzie dostali odprawy, o których wszyscy już dawno zapomnieli. Teraz pozostały dwa osiedla wybudowane dla rodzin górników (w których wysokość czynszu za mieszkanie przerasta zasiłek dla bezrobotnych),a samo miasto zostało nazwane miastem emerytów. Wszyscy młodzi wyjechali za pracą do większych miast, albo za granicę. Po wstąpieniu polski do UE, pokazało się jakieś małe światełko zaczęto planować jakieś inwestycje, zobaczymy co czas pokaze…....

Więc jak państwo widzicie skąd tu brać pomoc dla sierot. Po moim powrocie skontaktowałam się z Domem Dziecka i przeprowadziłam rozmowę z przemiłą panią Bożeną, bardzo się ucieszyła i przekazała co najbardziej potrzebują dzieciaki, a były to artykuły pierwszej potrzeby tj: chemia- od proszków, papieru toaletowego po pastę do zębów, zabawki na wakacje tj: piłki, paletki, rakiety. Niektóre dzieci jadą na wakacje więc kupiłam kilka stroi kąpielowych, klapki, oraz sandałki dla chłopców. Po telefonie udałam się do sklepu na wielkie zakupy, najwięcej było środków kosmetycznych i higienicznych. Dom Dziecka w Nowej Rudzie znajduje się w dużym przedwojennym budynku, utrzymanym skromnie, lecz bardzo schludnie. Przywitała mnie uśmiechnięta gromadka dzieci z panią Marzeną, która gorąco dziękowała i podkreślała wielkie zaskoczenie, żaliła się że czują się trochę zapomniani przez sponsorów i fundacje. Dzieci strasznie się cieszyły ze wszystkiego: chłopcy z piłek, a dziewczynki z klapek… Musze wspomnieć o tym że w ośrodku znajduje się szesnaście nastolatek, te młode kobietki potrzebują wszystkiego, od rzeczy do ubrania po artykuły higieniczne. Nie ukrywam że dzieci mają wielkie potrzeby i ta jednorazowa pomoc wielce ich ucieszyła, ale przy takiej ilości podopiecznych nie starczy na zbyt długo. Jeśli państwo wyrażają chęć ponownie wesprzeć ten Dom Dziecka, z radością będę pośredniczyć w pomocy dzieciom z ”Gromadki”, jednocześnie bardzo dziękuję za to że mogłam im pomóc, uśmiechu i radości tych skrzywdzonych przez los dzieci nie są w stanie opisać żadne słowa.

 

Alicja Kręgiel